Dieta kopenhaska – od czego zależą rezultaty?

Od czego zależą efektyPodobnie jak w przypadku każdej innej diety, tak i w przypadku diety kopenhaskiej efekty odchudzania bywają różne, gdyż uzależnione są od bardzo wielu czynników. Zgodnie z założeniami twórców dieta pozwala na zrzucenie od 8 do nawet 20 kilogramów. Osób, które zdołały zrzucić tak wiele jest niewiele, jednak mimo wszystko dieta cieszy się dużym zainteresowaniem, gdyż pozwala na zrzucenie w krótkim czasie przynajmniej kilku kilogramów. Aby jej efekty były jak najlepsze należy dokładnie stosować się do wszystkich i nie próbować ich udoskonalać czy też łamać zasad.

Najbardziej istotnym elementem jest niewątpliwie trzynastodniowe menu, które dokładnie rozpisano na trzy posiłki dziennie. By efekty naszych wyrzeczeń były jak najlepsze warto stosować dokładnie te produkty, jakie zawarto w menu. Ważne jest na przykład, by kawa, która znajduje się w menu była wysokogatunkowa, bogata w składniki odżywcze, które dostarcza nam odpowiedniej energii na kilka następnych godzin. Istotnym elementem diety jest również woda, a dokładniej rzecz ujmując mineralna woda niegazowana, której każdego dnia powinno się pić dwa litry. W tym przypadków również warto zatroszczyć się o to, by woda była bogata w magnez i inne składniki, które pomogą nam osiągnąć upragniony efekt, gdyż organizm, który „katuje się” wyrzeczeniami w postaci niewielkich posiłków może mieć niedobory ważnych minerałów, które należy starać się uzupełniać. Woda może zostać zastąpiona ewentualnie zieloną herbatą. Podobnie jest w przypadku wszystkich innych składników, które nie znalazły się w diecie przypadkowo. Poza samymi składnikami istotne jest również to, by spożywać je o określonych i stałych porach.


Rezultaty trzynastodniowych wyrzeczeń mogą być bardzo zadowalające, jednak utrzymanie pożądanej wagi może nie być proste. Bardzo często wiele osób stosujących dietę kopenhaską powraca do dawnych nawyków żywieniowych lub też rekompensuje sobie ten trudny okres dużą porcją słodyczy, daniami typu fast-food itp. Niestety efekt jo-jo w przypadku tej diety jest dość częstym zjawiskiem. Zaletą jest jednak to, iż usprawnia ona metabolizm i na pewien czas powoduje niechęć do objadania się i sięgania po wszelkiego rodzaju słodkości. Tylko od silnej woli osób, które podjęły wyzwanie będzie zależało, czy utrzymają one swoją wagę, czy też szybko wrócą do stanu sprzed kuracji. By efekty diety utrzymały się jak najdłużej warto zmienić nieco swoje nawyki żywieniowe – wyeliminować z diety nadmiernie kaloryczne potrawy, częściej sięgać po owoce i warzywa, zwiększyć ilość posiłków do pięciu o ograniczyć ich objętość, przyjmować więcej płynów itp. By popracować nad własnym samopoczuciem i wzmocnieniem kondycji warto również pomyśleć o aktywności fizycznej. W ten sposób zatroszczymy się nie tylko o własną sylwetkę i zatrzymamy efekty diety na dłużej, ale też podreperujemy własne zdrowie.

Napisane przez

89 komentarzy do artykułu “Dieta kopenhaska – od czego zależą rezultaty?”

  1. zaczynam od jutra!
    proszę trzymać kciuki ;)

  2. Asis 37 pisze:

    Ja juz od czterech dni ja stosuje i jestem zachwycona.Czuje sie bardzo dobrze ,nie jestem zmeczonaa (przynajmniej na razie;),stracilam juz 4 kg.
    Ale jezeli mam byc szczera to troche jednak ja urozmaicilam ,zamiast wolowiny jem piersi z kurczaka i gotowanego Lososia z warzywami,a po kawie zielonego ogorka z jogurtem i jest ok.Czuje glud ale jest do zniesiena
    Niestety 6 wrzesnia jade do rodzicow i obawiam sie ze wszystko szlak trafi(jak u Mamy)Ale najwzej jak wroce pociagne ja jeszcze troche .
    Wiem ,ze tak sie nie powinno ale mysle ze to az tak nie zaszkodzi.
    _Zycze wszystkim wytrwalosci,ja sie zaparlam i dam rade,
    Pozdrawiam

  3. Anula pisze:

    Witam wszystkich w ten piękny zimowy poniedziałek. Wiem ,że nikt nie lubi poniedziałku, ale Ja postanowiłam właśnie dzisiaj zmienić coś w swoim życiu Marzę o powrocie do życia pełnego aktywności fizycznej i utracie zbędnych kilogramów,chcę przestać o tym marzyć , tylko coś z tym zrobić. Dzisiaj podejmuję wyzwanie z dietą kopenhaską i wierzę,że mi się uda. Może ktoś z Was też chce spróbować. Wkrótce się odezwę i powiem co u mnie, Anula.

    • effa pisze:

      ja dzisiaj zaczełam swoje zmagania z zbędnymi kilogramami . Mam nadzieje , ze mi się uda ,,, chociaż łakomczuch ze mnie – prawie pierwszy dzień za mną

    • ewela pisze:

      Witam, jestem w podobnej sytuacji tzn też postanowiłam zrobić coś dla siebie i w końcu przestać marzyć by wygladać lepiej, tylko poprostu wyglądać lepiej;)no i też jest poniedziałek;)zaczynam od jutra ;) a jak tam efekty u ciebie?

  4. Anka pisze:

    Hej dziewczyny:)
    Ja koncze wlasnie trzeci:)
    Przedemna jeszcze10 dlugichdni,nie wiem jak to uniose ale staram sie jak moge.

  5. natalia pisze:

    daj znać ile udało Ci się zrzucić po 4 dniu, 10 i po zakończeniu… wiedze że opisy są różne, jedni chudną tylko do 7 dnia, inni do 10. Daj znac jak u ciebie, ja jutro też dam znać :)

  6. Ola pisze:

    Witam,
    ja dziś mam 2 dzień :) powiem Wam, ze od nowego roku ciagle cos zmienia w swoim życiu. Z dniem 2.01 przestałam palić, z 4.01- zaczełam uczeszczać na siłownie, a od wczoraj jestem na ten diecie.
    Narazie nie jest źle…. ale cieżko się przyzwyczaić do tego jedzenia i troche siły nie mam- dziś wstałam z bólem głowy

  7. edi pisze:

    Dziewczyny, ta dieta jest wyniszczająca dla organizmu. Zaczynają wypadać włosy, moja znajoma przetrzymała dietę, bo była bardzo zdeterminowana, po diecie pojechała na wakacje, odchudzała się przed wyjazdem, a jak wróciła i ją zobaczyłam byłam w szoku. Po krótkich wakacjach kiedy zaczęła normalnie jeść przytyła bardzo dużo i gorzej wyglądała niż przed dietą. Ja proponuję najprostszy z możliwych sposobów: 5 niewielkich posiłków dziennie, zabierać jedzenie do pracy, aby nie głodować, Wybierać rzeczy zdrowe i jeść je w małych ilościach, najlepiej połowę tego ile chciałybyśmy zjeść. do tego aktywność fizyczna, spacery, siłownia i ruch. Nie ma lepszej diety. Poza tym chodzi o zdrowy styl życia, zdrowe odżywianie, zdrowe nawyki. Jedna wyniszczająca dieta raz na jakiś czas niczego nie załatwi.

  8. enkeli pisze:

    Witajcie. Ja Wam przedstawię sytuację nieco inaczej…od dzisiaj zaczęłam dietę w związku z rzucaniem palenia, a, że jest to dieta głównie oczyszczająca z toksyn, idealnie się do tego nadaje. Moje Drogie…dietę robiłam już kilka razy(nie częściej niż co dwa lata). Co prawda nie zawsze udawało mi się ją przejść do końca. Dwa razy przetrwałam, za pierwszym schudłam 6, za drugim 21 kg. Najgorszym dniem był dla mnie zawsze 4, wówczas budziłam się słaba, zdarzały się omdlenia. Największe efekty wizualne widać po niedzieli, czyli po 7 dniu, zakładając dietę od poniedziałku. Myślę, że wypadanie włosów, tudzież inne drastyczne rzeczy zależą od organizmu każdej z nas. Nie jest dziwnym, że w momencie utraty tak dużej ilości składników energetycznych organizm musi się bronić, dlatego warto stosować się dokładnie do menu naszej diety. Jeśli chodzi o moje doświadczenie w tym temacie, czułam się po diecie bardzo dobrze, jakby na nowo narodzona, odświeżona, skóra zupełnie inaczej wyglądała. Fakt, że rezultaty tej diety ciężko utrzymać. Należy w głowie i na talerzu zmienić swoje nawyki żywieniowe raz na zawsze, wtedy będzie rewelacyjny efekt. Pozdrawiam Was serdecznie, życzę wytrwałości, bo będzie potrzebna. :*

  9. Skuci pisze:

    Zaczęłam od dziś :) Byłam na niej 12 lat temu, po pierwszym dziecku. Mam pozytywne doświadczenia. Nie wiem ile schudłam, ale spodnie na mnie wisiały. Za jakiś czas powtórzyłam i efekty nie były już takie powalające.
    W każdym razie wróciłam, zobaczymy jak będzie. Wiele siedzi w naszych głowach.

  10. aldi154 pisze:

    Ja zaczynam od jutra

  11. aldi154 pisze:

    Mam do zrzucenia 12 kg i mam nadzieję że dam radę

  12. Skuci pisze:

    Po 3 dniach 2,4 kg mniej. Póki co regularnie 0,8 dziennie. Jeśli tak będzie dalej to super. Dla mnie drugi dzień był trudny i do tego ból głowy wieczorem. Jednak poranna kostka cukru krzepi :) . Żadnych odstępstw od jadłospisu. Przeżyłam szpinak, mam największe obiekcje związane z marchewką, szczególnie jutro na śniadanie :(

  13. madziq1986 pisze:

    Witam ja na tej diecie bylam ponad 2 lata temu i schudlam 12kg no ale cos kosztem czegos …wczesniej nim ja zastosowalam nie dbalam o to co jem jak jem i ile jem i z dnia na dzien przeszlam na tak rygorystyczna diete jak kopenhaska co przyczynilo sie do powstania u mnie kamieni w woreczku zolciowym i wyladowalam w szpitalu z ostrymi bolami no ale teraz przynajmiej mam juz to za soba…woreczek wyciety jest ok Przez ten okres urodzilam dziecko no i powrocil ten sam problem przytylam …Od ponad tygodnia przygotowywalam sie ograniczylam jedzenie ,smazone itp…aby wlasnie od dzis rozpoczac ponownie ta diete…A wiec zobaczymy ile tym razem uda mi sie zgubic …Pozdrawiam

  14. Anita pisze:

    Ja rozpoczęłam dietę od dzisiaj. Podjęłam decyzję o zastosowaniu tej diety w ubiegły poniedziałek i przez cały tydzień przygotowywałam się do dzisiejszego dnia. Moja mam schudła 8 kg, mi też tyle wystarczy. Mam nadzieję, że uda się :-) sama za siebie trzymam kciuki :-) bardzo mi zależy. w szafie tyle ładnych rzeczy – za małych, a wiosna lato już blisko. Bardzo chciałabym ładnie wyglądać, jak kiedyś kiedy ważyłam 53 kg.

  15. Skuci pisze:

    U mnie w 5 i 6 dniu po 0,6 kg mniej. Zawsze to coś. Dziś na kolację nic.

    • Paul pisze:

      May 4, 2011>My favorite greek myhgtlooy character is Athena: goddess of wisdom. because she’s smart and beautiful. I love your hair! I wish my hair would curl like that! I hope win!! The Goddess Test looks amazing!

  16. Skuci pisze:

    po 9 dniu waga się zatrzymała, mam nadzieję, że to chwilowe

  17. Skuci pisze:

    po dniu przerwy znów spadło o 0,5 kg a potem znów 0. Dziś mój ostatni dzień. Jutro podam efekt końcowy. Wiem na pewno, że jest gorszy od oczekiwanego :(

  18. Skuci pisze:

    No i koniec. Rezultat -7,1kg. Trochę mizernie, ale zawsze.
    Trzymam za Was kciuki!

  19. Czarna pisze:

    Witam. Dziś jest 5 dzień mojej dietki :) Rezultat : 2,5 kg mniej coś bardzo opornie ta waga mi spada, ale zamierzam wytrwać do końca. Napisze wam jeszcze jaki był efekt końcowy :) Pozdrawiam i życzę wam spełnienia oczekiwań;)

  20. Puch pisze:

    Cześć,

    Ja zaczynam od jutra. Doszłam już do takiej wagi, że nic innego mi nie pozostało. Mam nadzieję, że w miarę szybko uda mi się pozbyć kilka kilo. Trzymajcie kciuki, będę pisać na bieżąco jakie są efekty :)

  21. Puch pisze:

    Hej,

    Dzisiaj 3 dzień. Nie jest źle :) , jak się człowiek czymś innym zajmie to nie myśli o jedzeniu. Rezultat na razie bardzo mnie cieszy – 2,5 kg mniej, to pewnie głównie woda, ale i tak miło zobaczyć na wadze taką zmianę. W piątek wychodzę z przyjaciółmi na piwo i to będzie krytyczny czas. Jak sobie radzicie z przygotowywaniem posiłków do pracy? Ja chyba jutro zmienię sobie obiad z kolacją bo nie wyobrażam sobie zabrania jajka, twarożku i marchewki w jednym pojemniczku próżniowym :)

  22. Angela pisze:

    hej ..zaczynam od jutra. W październiku urodziłam dziecko. W ciąży przytyłam 18kg. Na początku szybko spadała waga bez specjalnej diety, ale niestety od stycznia stoi w miejscu.Mam jeszcze do zrzucenia mam 5kg. trzymajcie kciuki….

    • doniad1 pisze:

      witam właśnie miną czwarty dzień waga spadła ok.3 kg.jednak zastanawiam się czy mogę poranne śniadanie z marchewki zamienić na kawę?czy można wypić wieczorem herbatkę ziołowa mówię o senesie, bo od 3 dni nie byłam w toalecie?proszę o radę.

  23. Marta pisze:

    Witam,chcę od jutra zacząć tę dietę,obawiam się,czy dam radę i wytrzymam te 13 dni…Bardzo bym chciała,a ponoc jak się czegos bardzo chce,to…….,idę sie pomierzyc i zrobic listę zakupów.

  24. olciaz89 pisze:

    Ja zaczęłam od dzisiaj. Stosowałam tą dietę 4 lata temu i schudłam 8 kg. Teraz mam do zrzucenia więcej ale jeśli mój wynik się powtórzy będę bardzo szczęśliwa :)

  25. alicja pisze:

    Jestem 6 dzień na diecie, dziś się ważyłam, aczkolwiek już po lunchu i piciu wody, wyszło -2,5 kg, ogólnie chce stracić 5,6kg :) , najgorszy był dla mnie 1 i 2 dzień, osłabienie, ból głowy, a teraz jest wszystko ok, lekkie zmęczenie tylko, a dietę trochę zmieniłam, befsztyk zastąpiony piersią z kurczaka, po za tym nie gotuje ich, bo za długo by z tym schodziło, tylko smażę i daję przyprawę do mięsa dla smaku. Sałatę z reguły polewam lekko jogurtem naturalnym, żeby nie była taka sucha. Reszty się trzymam i jak na razie jestem zadowolona :)

  26. nikosiowa pisze:

    Przymierzam się do tej diety. Zaczynam w poniedziałek i mam nadzieję,że wytrwam 13 dni. W lipcu urodziłam córeczkę przytyłam w ciąży 10 kg (nie tak źle) Ważę 68 kg przy wzroście 164cm ;/ Chciałabym zrzucić 8 kg i mam nadzieję,że tym razem mi się uda!!

  27. gwiazdka20113 pisze:

    Czesc dziewczyny,no wlasnie dzisiaj zaczelam dietke…Nie wiem czy dam rade,jestem strasznym lasuchem,ale warto sprobowac.Jestem wlasnie po lunchu szpinaczek,jajeczko i pomidorek..Musze sporo zrzucic,a za trzy tyg.jade do Polski wiec musze zacisnac pasa,i dac rade:)Trzymam za nas wszystkie kciuki.pozdrawiam :)

  28. Aleksandra pisze:

    Ja dziś zaczęłam drugi dzień diety. Mam 21 lat i przy wzroście 169 ważę 64,4 kg. Chciałabym schudnąć 10. Nie cierpię kawy i nigdy jej nie piłam. Zapach wywołuje u mnie odruch wymiotny, ale trzymam się. Nic nie zmieniam w diecie. Wczoraj pierwszego dnia miałam serię nieszczęśliwych wypadków i myślałam, że się złamię, ale udało się wytrzymać. Poszłam też na imprezę, a nie mogłam pić nic innego niż woda, więc było ciężko. Najbardziej doskwiera mi brak cukru. Przed dietą spożywałam go w dość dużych ilościach. Przeszkadza mi też brak mleka, normalnie pijam minimum szklankę dziennie. Myślę, że jeśli przetrwałam pierwszy dzień, to dalej będzie z górki. Trzymajcie kciuki.

  29. Wiolka123 pisze:

    Cześć dziewczyny!
    Ja dzisiaj mam drugi dzień dietki :) . Jak na razie jest dobrze, mam nadzieję, że wytrwam!! Jeśli chodzi o kawę, to zamiast czarnej z cukrem piję z kapką mleka bez cukru, bo w koncu w mleku tez jest cukier w postaci laktozy, wiec wyjdzie na to samo :) . a do kurczaka też dodam jakieś przyprawy, ale oczywiście bez soli, bo tu najbardziej o to chodzi.jakaś papryka, czy zioła prowansalskie. + postaram się chodzić w miarę możliwości i sił na siłownię. Jakbym schudła z 5kg to byłabym przeszczęśliwa. Mam nadzieję, że mi się uda. trzymajcie kciuki! :*

  30. Monika pisze:

    Hej dziewczyny,
    przygotowuję się do tej diety bo juz chyba nic mi nie pomoże. Ani dukan ani cwiczenia z chodakowską .. tylko mam jeden problem nie wyobrażam sobie dnia bez śniadania.. myślicie że mogę zamieniać tak posiłki by sniadanie nie składało się z samej kawy??
    pozdrawiam

  31. Gocha pisze:

    Dzień bez śniadania-da się przyzwyczaić, musisz tylko się przemóć, kawa z cukrem naprawdę daje kopa i energii więc nie musisz się martwić że nie dasz rady, kwestia przestawienia organizmu… myslę, że posiłki są tak skonstruowane, żeby każda porcja dostarczała odpowiednich ilości składników, co najwyżej możesz zamienić lunch z obiadem… musisz też duuużo pić, co zastępuje głód… dziś kończę 4 dzień i czuje sie rewelacyjnie! Trzymam kciuki! Pozdrawiam

  32. Edzia pisze:

    Witam:)

  33. Edzia pisze:

    Jestem na diecie drugi dzień (przede mną jeszcze 11 dni) mam nadzieję, że wytrwam. Póki co wszystko jest w porządku: zero głodu, 100% energii (nawet podczas wykonywania codziennych ćwiczeń z Ewą Chodakowską). Chciałabym pozbyć się chociaż 5 kilogramów. Pierwszy raz dzielę się tym na forum. Pozdrawiam wszystkich :D na diecie

    • Alicja pisze:

      Edzia, ja też ćwiczę, choć słyszałam, że podczas tej diety trzeba unikać wysiłku fizycznego. Napisz jak Ci w sumie wyszły rezultaty.

  34. Aguś pisze:

    Pierwszy dzień za mną. Z całego menu nie zjadłam szpinaczku-tak jakoś wyszło. W przyszłym tygodniu w sobotę będę już na wakacjach, stąd moja decyzja o diecie.Strój kąpielowy dzisiaj mierzony i przerażenie w oczach.Wytrwam!!!Chcę wyglądać fajnie.Piszcie o swoich sukcesach dietetycznych

  35. Jula pisze:

    Zaczynam od jutra! A właściwie juz za kilkadziesiąt minut;) jestem dobrej myśli;) A jak reszta sie trzyma z Was?:)

  36. Alicja pisze:

    przyłączę się, bo zaczęłam dziś. Ja stosowałam już dwa lata temu i nie schudłam drastycznie, jedynie ok.4 kg. Być może dlatego, że robiłam drobne odstępstwa ;) Ale może też dlatego, że to było w miarę normalne schudnięcie to efekt utrzymuje się cały czas. Od tamtego czasu obojętnie co jem, więcej czy mniej to czasem schudłam, a czasem przybrałam, ale nigdy ponad powstałą wtedy wagę. Teraz chcę schudnąć znów trochę, nie żadne 10 kg, bo to w 13 dni nie wiem jak ciało by wisiało ;O

  37. silver price pisze:

    Wypowiem się o tej diecie z męskiego punktu widzenia. Od kilku lat zmagam się z ostrą nadwagą, udało mi się w przeciągu pół roku dzięki specjalnemu programowi i treningom na siłowni zrzucić z 102 na 72 kg jednak po kilku miesiącach w miarę normalnego trybu życia (bez objadania ale i bez ćwiczeń) waga zaczęła iść w górę. Na siłownię nie mam zamiaru chodzić, po prostu nienawidzę i nikt mnie nie przekona że treningi siłowe są fajne, wolę chodzić głodny niż podnosić ciężary. Katuję się najrozmaitszymi dietami, ostatnio odkryłem Montignaca, który pozwala prowadzić w miarę normalne życie jednak na moim przykładzie wiem, że i tak nie wytrzymam z wyrzeczeniami tyle czasu by osiągnąć dobre rezultaty. Do ręki wpadła mi w poprzedni weekend książka Mosleya, który właściwie ma do odchudzania takie samo podejście jak ja. Facet nie mógł by znieść regorystycznej diety, która wiąże się z wieloma wyrzeczeniami, w tym np. ze spotkaniami towarzyskimi. Ja przez pół roku żyłem jak pustelnik, unikałem znajomych jak tylko mogłem, po prostu się zaparłem, że nie złamię zasad diety i to przyniosło efekty, ale czy tak można normalnie funkcjonować? Zasady, które wprowadza Mosley dla mnie są rewolucyjne. Dwa dni wyrzeczeń wobec normalnego trybu życia, który może prowadzić człowiek? Nie mówię tu oczywiście o wcinaniu hamburgerów i golonki, tylko racjonalnym odżywianiu, bez okrągłego wczytywania się w tabele węglowodanów i kalorii. Niedługo mam wieczór kawalerski, gdybym był na Dukanie czy innym Atkinsie, mógł bym sobie co najwyżej pomoczyć palec w kieliszku wódki nie mówiąc już o jedzeniu, które będzie na stole. Nie wiem czy ta dieta jest skuteczna, dopiero ją zaczynam, ale jeśli się sprawdzi, bez trudu może stać się moim stylem życia bo o to właśnie chyba chodzi w tej grze. Nie muszę nawet tracić na wadzę, wystarczy, że będzie stała w miejscu, już wtedy uznam to za sukces.

  38. justyna pisze:

    Wszystkim tym którzy chudną już w pierwszych dniach gratuluje.Ja jestem po 6 dniu tzn dzisiaj mija.Ważyłam się wczoraj o miałam tylko – 1 kg DRAMATale gdzieś wyczytałam,że niektórzy chudną w drugim tygodniu,więc się nie poddaje.Nadmieniam,że o zgrozo miałam 71,5 kg przy wzroście 163 cm.Pozdrawiam

  39. Eva pisze:

    ja zaczynam jutro swoją przygodę z tą dietą,nigdy jej nie stosowałam więc nie wiem czego mogę się spodziewać….. wiem że jest ciężko na początku,dlatego nawet w pracy z koleżanką się tak pozamieniałam by przez te pierwsze dni nie pracować cały dzień:] nie mam dużych oczekiwań bo 5 kg więc mam nadzieje że mi sie przy tej diecie uda….pózniej bede jeszcze przez okolo 2-3 tygodnie stabilizować swój organizm aby uniknąć efeku jo-jo ;) trzynajcie za mnie kciuki :D pozdrawiam wszystkie zmagające się z ta dietą

  40. Magdam pisze:

    Hej,ja rozpoczełam dziś,jest okej.
    Startuje z waga 76kg. Będę pisać jak mi idzie :) TRZYMAJCIE KCIUKI

    • nikola pisze:

      Hej mam na imie Asia
      chcialabym sie zapytac o tej diecie kopenhanskiej , jak ci poszlo odchudzanie? Bo wlasnie od dzisiaj zaczelam ;)

  41. momo pisze:

    Hej dziś 4 dzień diety i samopoczucie oki;)

  42. fit natalia pisze:

    no wreszcie się ktoś pojawił!! :) ku mej radości… u mnie dzień 9 (choć chyba już od 5 dnia to nie jest dieta kopenhaska, bo zdarzały sie grzeszki – ale są pozytywy nauczyłam się pić wodę, nie ciągnie mnie do słodyczy i mniej jem :) co do wagi, na półmetku wskazała o. 4 mniej, ale dziś jest 2+, wiec zważe się po prostu 14 dnia rano… ale cm za to zeszły i to widac… no ja też cwiczyłam podczas diety wiec efety wtedy mniejsze, ale tłuszcz na mięsnie się zamienia :) hehe )

  43. fit natalia pisze:

    trzymam za WAS kciuki :)

  44. Sandra pisze:

    Cześć dziewczyny. Powiedzcie mi jak wytrzymujecie 7 dzień? Ja dopiero zaczynam, ale kiedyś ją robiłam i tylko do 6 dałam rade, nie mogłam się powstrzymać, te ograniczenia itd Mam nadzieje, że teraz dłużej wytrwam, bo muszę więcej zrzucić, tylko martwi mnie ten 7 dzień bez obiadu. Pozdrawiam

  45. Doris pisze:

    hej jestem na diecie 4 dzień i na razie schudłam 1 , trochę mnie to martwi ze tak mało a przecież diety się trzymam

  46. Gośka pisze:

    To mi przypomina taką dietę „japoński cud”, która, tak na marginesie, jest mega szkodliwa.

  47. dana pisze:

    Zbliżam się do końca diety. Nie było tak tragicznie. Motywujący jest spadek wagi dość szybki – u mnie w pierwszym tygodniu – 4 kg, w drugim tylko 2, ale jestem szczęśliwa.Przestrzegałam diety rygorystycznie. Aby nie czuć głodu, piję dużo wody i herbaty i…. pracuję, by nie myśleć. Jeśli chodzi o samopoczucie, to wystąpiło ranne osłabienie i bóle głowy. Naprawdę warto!

  48. eflik pisze:

    dzis pierwszy dzien, kto zaczyna ze mna? :)

  49. baja pisze:

    HEJ jestem drugi dzien na tej diecie kto zaczyny ze mną ?

  50. ella pisze:

    witam -długo przygotowywałam sie psychicznie do tej diety zaczynam od jutra waże 72 kg mam zamiar zgubic 6kg uda mi sie .Byłam na tej diecie 9 lat temu zrzuciłam 5kg a po miesiacu jeszcze 6kg trudny byl dzien 5 i dla mnie ostatni poszłam wczesniej spac nie ma zadnego efektu jojo czułam się super po diecie i przystepuje teraz. wczesniej nie bylo takiej potrzeby .Teraz mam 54 lata i troche przytyłam jestem w okresie menopauzy mysle ze nie bedzie dieta miała zadnego wpływu na moje z drowie .
    Zaczynam zapraszam naprawde warto jestem tego przykladem kto zaczyna ze mna?.

    • Marzena pisze:

      Witam wszystkich odważnych.Kończy mi się dziś 4 dzień diety. Czuję efekty ale nie sprawdzałam. Zważyłam sie i waże 67 kg. Marzy mi się waga 58-60 w której czuję się najlepiej . Napiszcie mi czy ilość w gramach musi być i koniec , czy mogę mniej. Nie jem befsztyku i zastępuję to filetem z kurczaka albo kawałkiem schabu. Myślę ,że to chyba nie ma znaczenia prawda? Czekam na opinie. Pozdrawiam

  51. Marzena pisze:

    Szkoda Ella ,że wcześniej nie zgrałyśmy się . Może zaczęłybyśmy razem? :) jestem do przodu o 4 dni od Ciebie. Ja mam prawie 50 lat i tez jestem w okresie menopauzy , ale jak na razie czuję się dość dobrze.

  52. ella pisze:

    Witam Marzena ,ja w poprzedniej diecie befsztyk zamieniałam na pierś z kurczaka i było ok zjadałam 200 gr bo nie przepadam za wołowina. teraz mam zamiar wprowadzić wołowinę. natomiast piłam herbatę czarna zamiast kawy teraz wypiłam kawę . schab nie jest dobry bo to wieprzowina musimy trzymać się dokładnie przepisu . ja zamieniałam obiad z kolacja .napisz czy masz kryzys w piątym dniu bo ja miałam życzę Ci wytrwałości Pozdrawiam .

    • Marzena pisze:

      Dzięki za słowa otuchy:) nie , nie mam kryzysu. jakoś przechodzę to dobrze. Przyznam szczerze , że w życiu nie piłam tyle wody co teraz. Własnie wstawiłam na grilla kawałek schabu jednak, bo nie lubię wołowiny. Posypałam go ziołami. Pisałaś ,że schab jest niedobry. Napisz mi czy można pić różnego rodzaju herbaty wspomagające dietę . To są takie herbatki „Mnicha” .Nie mam pojęcia jak to wszystko u mnie wygląda wagowo , bo zjadam na oko , ale jak na oko to chyba małe ilości:)
      Pozdrawiam

  53. ella pisze:

    Z herbat piłam tylko czarną i zieloną nie wiem czy można wprowadzać inne rodzaje .ja własnie wychodzę na długi spacer żeby nie myśleć że do końca diety mam 13 dni szok!!!!!!!!! pozdrawiam gorąco.

    • Marzena pisze:

      Miłego spacerku . Ja mam tu zgniłą jak to na wyspach pogodę , więc mi się nie chce , ale dziś już byłam na spacerku. To będę piła zieloną, tak w razie czego. Dzięki. Będę tu zaglądała a Ty jak będziesz mogła to napisz jak Ci idzie.
      Pozdrawiam

  54. Marzena pisze:

    Dziś 7 dzień:( Jeszcze nie mdli mnie z głodu ale zapijam to wodą z cytryną. Chyba pójdę wcześnie spać aby było szybciej

  55. Kama pisze:

    Witam,
    dziś dzień 7 diety kopenhaksiej. Nie schudłam nic – zero, nawet grama (może po pierwszych 2 dniach wizualnie miałam wrażenie, że jest lepiej). Jestem zrozpaczona, nic nie podjadam – zero! Ostatnio jak oblizałam palec, gdy wyjmowałam ryż dla mamy, szybko pobiegłam płukać buzię i pluć :( Czasem zdarza mi się zjeść troszkę później – max 10 minut, ale też spać chodzę ok 24. Byłam już raz na kopenhaskiej, schudłam jakieś 4-5 kg. Moja normalna waga to max 50-51, mam 62 cm, najlepiej wyglądam ważąc 49 i tyle w sumie zawsze ważyłam, a teraz 56 :( Także nie jest to kwestia tego, że nie mam z czego chudnąć. Czy ktoś może powiedzieć coś na ten temat – jestem naprawdę załamana :( Tyle dni wyrzeczeń i nic :( Na dodatek widzę, że dziewczyny piszą „nic nie schudłam” a pod tym kryje się to, że np do dnia 7 albo schudły tylko 4 kg to już w ogóle mnie załamuje :(

    • M.S. pisze:

      ta dieta jest podobna do diety kwaśniewskiego, choc on jej nie popiera bo nie jest za tym żeby ludzie sie katowali :-) Ale on ma jedną cenną uwagę, dla niechudnących mimo diety: czasem organizm gubi klucz do lipazy, nie wiem co to znaczy, ale on zna przypadki niechudniecia mimo prawidłowego żywienia. Wtedy zaleca prądy naprzemienne. Trzeba poszukać Optymalnych z tymi ich prądami i zapisać sie na zabieg. Moze zwykle prądy z fizykoterapii pomogą? Nie wiem

  56. ella pisze:

    Witam Marzena ! długo nie pisałam tak się rozchorowałam ze musiałam przerwać dietę nawet nie wchodziłam na komputer załuję teraz będę musiała odczekać długo nim zacznę ponownie Ty już masz koniec? pozdrawiam

  57. Marzena pisze:

    Witam Ella.
    Ja dzisiaj własnie skończyłam dietę. Hura!! schudłam 8 kg. Ważę teraz 62 kg. ale jeszcze nie jestem zadowolona. Co prawda ubrałam swoje ulubione spodnie i dopinam się w moich też ulubionych bluzeczkach. Chciałabym jeszcze zrzucić jakieś 4-5 kg. Sprawdziłam różne opinie co dalej… wniosek jest jeden. Eliminowanie wszystkiego co może spowodować tycie. Będzie ciężko bo mam też swoje pokusy i przyzwyczajenia ale wierzę ,że dam radę.Czuję się dobrze i mam nadzieję ,że spadł mi cholesterol :)
    Pozdrawiam i zachęcam wszystkich

    • M.S. pisze:

      to nie tak do konca z tą eliminacją tuczących rzeczy, to może byc zawodne. Tylu amerykanów je słodzik a i tak grubi… Ja myślę że można dalej życ wg kopenhaskiej, ale należy ją zbilansować Polecam bilans wg Kwaśniewskiego. Tam podadzą ile bialka dziennie na ile kg upragnionej wagi i okaże sie że nie jesteście w stanie tyle zjeść.. :) Zamierzam w każdym razie trzymać sie wyznaczonych por jedzenia, bardzo mi sie podobają, są podobne do tego co mialam przed dietą :)

  58. Ewelina pisze:

    HEJ OD PONIEDZIAŁKU PRZECHODZĘ NA TĄ DIETĘ.. ALE NIE WIEM CZY NIE BĘDĘ GŁODNA;( ZDARZA MI SIĘ W NOCY WSTAWAĆ I PODJADAĆ WAŻĘ 69 KG A CHCĘ SCHUDNĄĆ CHOCIAŻ 5 KG

  59. Marzena pisze:

    Powodzenia, dasz radę :)

  60. Ewelina pisze:

    Dziewczyny mam nadzieje że będziemy się wspierać,;)’ może któraś zacznie ze mną ;) pozdrawiam

  61. Ewelina pisze:

    dzięki oby bo z tą wytrwałością to ciężko u mnie

  62. Marzena pisze:

    Ja też ulegam żywieniowym pokusom ale tym razem zawzięłam się i opłaciło się . Teraz tylko trzeba to podtrzymać. Musisz sobie zakodować i juz :)

  63. ania pisze:

    cześć.
    ważę teraz 55kg przy 162cm wiem, że jest taka waga OK, ale źle sie czuję. najlepiej było gdy ważyłam ok 51kg. niestety – słodycze to moja słaba strona :)
    zaczęłam dziś po raz drugi w swoim życiu kopenhaską pierwszy dzień z trzynastu..
    pierwszy raz zrzuciłam około 7kg. ważyłam po niej 52kg.
    teraz chciałabym dojść do 51… zobaczy się :)

  64. Ewelina pisze:

    HEJ od dzisiaj zaczęłam dietę jak na razie burczy mi w brzuszku ale zapijam głód wodą z sokiem z cytryny wyciśniętej ;0 . Aniu a jak schudłaś to nie miałaś efektu jojo? , ja pierwszy raz stosuję dietę i się zastanawiam jak będę przesypiać noce ? codziennie będę pisać jak wytrzymuję i jaki moja waga .. a ważę dokładnie 68, 7 kg ;(

    • ania pisze:

      przybyło mi kilogramów.
      na początku, gdy pilnowałam się było ok. waga skakała w granicach kilograma. później siadłam na laurach ;) i cóż … kopenhaska po raz kolejny…. ważyłam się dziś rano 53,3 ( 19/01 było 55kg) może powinno być więcej, ale nie pije wody tyle ile powinno być 1,5l. nie przechodzi m przez gardło. masakra jakaś. wypijam może z 1,5l butelki połowę.

      • ania pisze:

        Ewelina napisz jak tam waga

      • M.S. pisze:

        wg mnie to nieprawda że koniecznie trzeba 2 litry. Organizm ma racje wtedy kiedy sie broni przed kolejna porcją wody. Po prostu pijmy tyle ile damy radę, najlepiej wtedy gdy piknie nam uczucie głodu. dr Kwaśniewski też tak radzi. Nigdy nie byłam w stanie wypic dwóch litrów.

  65. Aisha pisze:

    Hey,
    Pierwszy dzien za mna, startuje z waga 78,8 kg , wzrost 165cm
    W ciagu 5 miesiecy schudlam 21 kg na 1000-1200kcal ale czuje ze mam Jej dosc wiec Zobaczymy jak mi pojdzie to 13-sto dniowe wyzwanie, pozniej Pewnie pokocham moja poprzednia diete ! Haha

  66. pSYLWETKA pisze:

    Witajcie! Ja startuję w poniedziałek. Jestem przerażona, bo mam słabą wolę i kocham jeść. Przy wzroście 162 ważę 67 kg. Najlepiej się czuję przy 55 kg – ale to marzenie ściętej głowy. Może jakoś w dwóch turach uda mi się taką wagę osiągnąć. Już raz podchodziłam do kopenhaskiej – 4 dnia zawroty głowy i słabości – skapitulowałam. Teraz się zawzięłam, bo wyglądam i czuję się okropnie. Liczę na 5-6 kg mniej. Trzymam kciuki za wszystkie babeczki, które jak i ja liczą na ten cud. Damy radę! P.S. Czy któraś z Was podchodziła raz po razie do kopenhaskiej? W jakim odstępie czasu?

  67. asik pisze:

    witam wszystkich ja rowniez przymierzam sie do tej diety juz kilka razy nad nia myslalam ale skonczylo sie tylko na mysleniu i czytaniu komentarzy…
    PSYLWETKA ja mam taka sama wage i ten sam wzrost i tez w planach mam zaczac od poniedziaku.:) Moze razem bedzie nam razniej :) pozdrawiam

  68. M.S. pisze:

    ja myśle że złe komentarze szerzą Ci co niewytrwali i w ten sposob sie cieszą z tego że nie wytrwali, uratowali się przed łysiną np… :)
    Mam 156 cm i musiałam zacząć tą dietę gdy mimo dietetycznego żywienia rozmiar zmienil mi sie o 1-2 numery. Ja nie z tych co idą kupic szersze spodnie… Dzis czwarty dzień, efekt nie powala ale i tak dobrze bo od grudnia usilowalam troche obniżyc wagę bezskutecnzie, a teraz skutek już jest: było 57 kg a jest 55,3 kg :)

    • Basia pisze:

      Witam jestem na tej diecie dzis jest czwarty dzien 4,5 kg straciłam jestem bardzo zadowolona z efektu dodam że nie ma głodu i jest ok polecam naprawde… Kazdy kto robi to z głową nie bedzie żałował

  69. Aga pisze:

    Witajcie..ta dieta jest naprawde skuteczna..stosowalam ja kilka lat temu kiedy moja waga wynosila 75kg przy 156wzrostu..mialam bardzo duza motywacje i checi do schudniecia na poczatku nie ukrywam bylo ciezko zwlaszcza oduczenia sie jedzenia pieczywa ale moja determinacja sprawila ze dalam rade ..efekty byly takie ze schudlam do 55kg lecz codziennie poswiecalam po 20 min na zwykle cwiczenia ..zamierzam znow zaczac ta diete bo wiem ze jest efektywna :-)

  70. Paula pisze:

    Witajcie :) Ja zaczęłam wczoraj i dzisiaj waga pokazywała już 3 kg mniej. Drugi raz robię tą dietkę. Pierwszy raz kilkanaście lat temu – 8 kg w dół. Teraz liczę na więcej bo nadmiar kilogramów i centymetrów po urodzeniu dwójeczki super chłopaków, jest zatrważający. Zaczynałam z wagą 111,3 kg. Na koniec liczę na dwie cyferki na wadze…
    Trzymajcie kciuki :)

  71. Katarzyna pisze:

    witajcie! Nareszcie i ja dołączyłam do grona osób korzystająych z diety kopenhaskiej :) Te wpisy posłużą mi jako motywatory i może tez będzie mi lżej psyhicznie jak będe relacjonować dni po kolei :)
    Dziś 1 dzień – jestem w szoku, że czuje się w porządku. Nie boli mnie głowa. Nie mam nudności ani nie jestem senna. Jasne zjadlabym coś ciepłego, ale piję cały czas wodę i jest ok :)

    Wzrost: 165 cm
    Waga: 63 kg

    Trzymam z Was kciuki a Wy trzymajcie za mnie !
    Pzdr

  72. Rukushi pisze:

    Witam:) Jutro zamierzam zacząć dietę, na pewno nie będzie łatwo, ale mam nadzieję, że wytrwam. Mam tylko jeden problem. Nie jadam mięsa i nie wiem czy jak zastąpie mięso np. owocami to efekty będą mniejsze. Proszę o pomoc.

Zostaw swój komentarz

Treść